Bądź na bieżąco - RSS

Syty referat na fizykę

Maj 15th, 2012 | Brak komentarzy | Kategoria: Twórczość

Wykorzystanie soczewek w rożnych przyrządach optycznych

Prawdziwy Sarmata

Prawdziwy Sarmata

Zaiste, panie bracie, kiedym się był wyprawił do Paryża, przyszło mi słyszeć co nieco o czymś, co zwą tamże „lens”, co przełożywszy z języka Seneki i Katona, określiłbym mianem „soczewki”.Kawałek szkła, kunsztem rzemieślnika oporządzony pozwala wydobyć z ukrycia rzeczy ukryte, a także czynić ze światłem ekstraordynaryjne rzeczy. Niejedno odkąd żyję widziałem, lecz i mnie ta gemma zaskoczyła swemi właściwościami, pozwolisz, że Ci opowiem o tym malutkim cudzie.

Niejaki Galileo Galilei (przyznasz, że wzbudza uśmiech jego miano, lecz niech Cię to nie zwiedzie, człowiek to był wielki), ujrzawszy niderlandzką prostą konstrukcję, koncept począł zamontowania dwóch soczewek w jednej tubie. Jedna strona służy do baczenia, zaś drugą skierować powinno się ku sferze gwiazd stałych, alibo ku odległym obiektom. Moje uszy słyszały, że dzięki temu można oglądać wszystko, jakby było trzy dziesiątki razy większe, lecz nie mnie oceniać, czy to typowa Francuzom przesada, un truc inoutil, czy najszczersza prawda. Jednak sam widziałem wielce niezwykłe rzeczy. Wiesz-li, że nie tylko nasza Ziemia ma księżyc, ale takoż i Jupiter, i ich liczba jest równa czterem?


Ów wielki włoski uczony, vir doctus et clarissimus, o którym Ci już mówiłem, jak też i przyjaciel Jego Świątobliwości Urbana VIII (Pan nasz dał mu żyć aż do śmierci), po odkryciu tak osobliwych rzeczy jednak nie zajął się spędzaniem dni na popijaniu wina, lecz swój umysł zwrócił ku sprawom drobnym. Drzewiej istniała taka zabaweczka, jak mikroskopos, lecz Galileo sprawił, że przestała być uciechą dla dzieci, a pozwala odkrywać kolejne misteria Stwórcy. Jak teleskopos pozwala widzieć rzeczy wielkie i dalekie jakby były bliskimi i małemi, tak mikroskopos pozwala widzieć rzeczy drobne wielkimi.

Jednak mikroskopos zawdzięczać raczymy nie tylko wielkiemu Galileo, lecz także van Leeuwenhoekowi, który choć pochodził ze stanu kupieckiego, zdolnościami swemi na wolność przyrodzoną ludziom szlachetnie urodzonym się wybił. Mikroskopos to nie tylko odwrócony teleskopos, lecz konstrukcja tak przekraczająca swym wyrafinowaniem teleskop niczym dzieło Stwórcy przekracza dzieło ludzkich rąk. Nie jest to złożenie dwóch ledwie soczewek, lecz wielu. Musisz wiedzieć, że obraz z mikroskopos jest niezwykle ciemny i wedle tego konstrukcja tego przyrządu musi być o wiele bardziej compliquée. To, co chcesz oglądać, musi być oświetlone przez światło odbite od zwierciadła, i umieszczone między dwoma szklanemi płytkami.

Zaiste, jednakże nie tylko takie skomplikowane res tworzyć można dzięki cudowi soczewki. Lornetka, to połączenie dwóch teleskopos, każdy przystawiany do jednej źrenicy, wielce przydatne do obserwacji rzeczy, których dokładnie ujrzeć nie potrafimy, jak aktorzy w teatrze. Wielki użytek z tego potrafiliby zrobić mężowie zbrojni.

Niejaki Jan Kepler, wielki mąż rodem z Niemiec, doskonalszym uczynił coś, co rodzaj ludzki znał od stuleci – binokle. Jak Ci wiadomo, niejeden zakonnik zmożony wiekiem, by czytać pobożne księgi potrzebuje szkieł osadzonych w drucie. Wybitny mąż, Kepler, udoskonalił zgodnie z uniwersalną matematyki prawidłami szkła owe, takoż teraz są znacznie doskonalsze niż ongiś. Ci, których oczy osłabione są latami, mogą widzieć jak gdyby byli młodzi.

Pewien młody człowiek, którego imienia nie pomnę, powiadał, że kiedyś, wraz z postępem tak zwanej „filozofii naturalnej” (wiedz, że ci ludzie badają dzieło Stwórcy dokładniej niż ktokolwiek inny), zostaną stworzone szkła, które można przyczepić bezpośrednio do oka. Wiary temu nie daję, aby to było możliwe, lecz czy mój dziad mógłby rezonować, że człek pozna z czego jest jego mięso i krew, jak to uczynił pewien Francuz?

Ówże mówił także wiele fascynujących rzeczy, powiadam, res miraculae, jak o utrwalaniu obrazu na specjalnym cienkim papierze. Twierdzi, że są substancje, które światłem raczone zmieniają kolor na trwałe, więc pokrywając papier, czy inną błonę taką substancyją, można by utrwalać chwile bez zatrudniania malarza.

Mówił też multum rzeczy, których mądrości nikt nie potrafił wniwecz obrócić, lecz mnie nie zostało dane wykształcenie, by je rozumiem ogarnąć. Jednak to, co o lentiles powiedziałem, zrozumiałem i chętnie opowiem o tymże cudzie każdemu, kto ochotę, by świat zgłębić okaże.

Autorem jestem ja sam, Michał Wadas.

Za korektę podziękowania ślę do kiciora i Alberta.


Tagi: , , , ,

Kolędy po łacinie, wersja pełna

Grudzień 17th, 2011 | Brak komentarzy | Kategoria: Inne

Pełna wersja.

Dzisiaj w Betlejem
Hodie Betlehem, hodie Bethelhem
gaudio personat
Maria Virgo, Maria Virgo
mundo Natum donat

Christus est natus, homo levatus
Angeli cantant, reges salutant
Pasoresque ovant, pecora adorant
Mira, mira nuntiantur

Maria Virgo, Maria Virgo
Natum amplexatur
Et Ioseph sanctus, et Ioseph sanctus
Ilum admiratur

Christus est natus…
Wśród nocnej ciszy
Silentio noctis sonus spargitur;
Pastores state Deus nascitur!
Iter cito preparate
Ad Betlehem properate
Cum muneribus.

Inventus Infans in praesepio
Secunda signa dat(a) ab angelo
Deum nat(um) adoravere
Salutando clamavere
Pleni gaudio

Redemptor salve, diu cupite;
Tot longos annos desiderate!
Te prophetae atque reges
Exspectabant, at te praebes
Nobis omnibus

Gdy Chrystus się rodzi
Nascitur cum Christus et mundo apparet
Caeca nox fulgore radiante claret
Angeli in caelis visi
Cantat hymnum paradisi:
Gloria, gloria, gloria,
in excelsis Deo!

Pavidos pastores angeli hortantur
Betlehem quam primum ut proficiscantur
Natus enim est Salvator
Mundi machine Creator
Gloria, gloria, gloria
In excelsis Deo!

Spiritus caelestes caelique legati
Quidnam faciamus, nobis revelate
Imperiti nil pollemus
Metu capti vix vigemus
Gloria, gloria, gloria
In excelsis Deo!

Jezus malusieńki
Jesus minimulus
In equili iacet
In lacrimis de frigore
Non dat vestem mater.

Quod misera erat
Crinis lana privat
Qua filiolo tecto suo
Herbis eum tegit.

Peto te ne fleas
Non patior dolorem
Satis mihi de pasione
Corque tam impleat

Przybieżeli do Betlejem

Festinarunt ad Bethlehem pastores,
exsultantes Nat(o) in lyra cantores.
Gloria in excelsis, gloria in excelsis,
atque pax in terris.
Inclinati salutabant humiles,
prompto corde Deum natum alacres.
Gloria in excelsis, gloria in excelsis,
atque pax in terris.

Cicha noc
Alma nox, tacita nox
Omnium silet vox
Sola Virgo nunc beatum
Ulnis fovet dulce Natum
Pax Tibi, Puer pax
Pax Tibi, Puer pax

Alma nox, tacita nox
O Jesu, tua vox
Amorem nobis explanat
Nos redemptos esse clamat
In tuo natali
In tuo natali

Do szopy, hej pasterze

Ad stabulum, pastores,
nam hic miraculum:
Filius Dei iacet,
ut salvet populum.

Cantate,cives caeli,
Pastores, canite!
Regesque, adorate
Dormientem colite

Tagi: , , , ,

Uwierz w noc (część pierwsza)

Wrzesień 18th, 2011 | Brak komentarzy | Kategoria: Twórczość

Kolejne opowiadanie. Dwa poprzednie okazały się nieprzeznaczalne do publikacji w obecnym stanie.
Opowiadanie raczej inspirowane Lovecraftem, choć nie tylko.
Wszelkie cytaty z Kawafisa, w tym te nieoznaczone, są za przekładem Antoniego Libery.

nadzieja pęka tak jak szkło
koszmarne spełnią się sny

bogowie nie umierają. Umiera tylko wiara
małodusznych śmiertelnych

Dom Anny Rifft, okolice godziny dziewiętnastej
Podchodzi do ciała. Zwłoki siedzą w fotelu, obitym ciemnozielonym materiałem, który obecnie jest upstrzony plamami krwi… A raczej jedną wielką plamą. Denatka ubrana jest w zielony żakiet, jaśniejszy niż fotel, a także tego samego koloru spódnicę lekko za kolana. Można by powiedzieć, że przyszła do kogoś w odwiedziny i teraz na niego czeka, gdyby nie fakt, że ma precyzyjnie otworzone główne żyły szyjne. Nie prymitywne poderżnięcie gardła, lecz niemal chirurgiczne dwa długie nacięcia po obu stronach szyi. Bez słowa przygląda się dokładnie ciału. Nie miała butów, ręce wypielęgnowane, włosy rude teraz zasłaniają twarz. Lekarz dotyka chłodnej już ręki, machinalnie sprawdza puls. Nie odwracając się do policjanta z tyłu wskazuje na otwarte okno.
- Nieprawdopodobne. To trzecie piętro i nie ma gdzie się chwycić, czy zaczepić liny. I sąsiedzi siedzieli w ogródku.
- Więc którędy uciekł?
- Drzwi były zamknięte, więc musiał mieć klucz albo pozostał w domu.
- Inne okna?
- Zamknięte od wewnątrz, albo za wysoko.
- Skoczę po sprzęt.
- Poczekaj, trzeba sprawdzić dom.
- Gdzie wejście na strych?
- Na korytarzu.
Wychodzą z pokoju. Policjant łapie za kij z hakiem i wznosi ręce ku niebu, otwierając klapę i spuszczając drabinę wiodącą na strych.
Z otworu w suficie bucha zapach stęchlizny i drewna. Policjant wchodzi pierwszy po drabinie, za nim lekarz.
- Nic.
Są na raczej pustym strychu. Jakieś stare biurko, kilka szafek, mały stos desek, ślady wosku na podłodze. Pachnie kurzem, który pokrywa wszystko grubą warstwą.
- Okno dachowe?
Krótkie oględziny ujawniają, że jest, ale zamykane od wewnątrz i wygląda na nieruszane.
- Jakieś tajne przejścia?
Oboje zdają sobie sprawę, że nie ma żadnych tajnych przejść, pomieszczenia dokładnie wypełniają powierzchnię domu, a ściany są cienkie.
- Wracamy.
Przegląd kolejnych pomieszczeń niewiele daje. Ot, normalny dom pisarki. Na biurku leżą jakieś dość świeże papiery, zabierają je.
Przeczytaj całość »

Tagi: , , , ,

Duch czasów, Abraham i cała reszta

Czerwiec 24th, 2011 | Brak komentarzy | Kategoria: Przemyślenia

Autotematyzm twórczości świadczy o dojrzałości poety, bla bla… Nie żeby pisanie o tym, że nie mam weny do pisania było jakieś szczególnie dojrzałe, ale o tym sza.

Oczywiście, samo pojęcie dojrzałości jest bardzo nieostre. Wszystkie definicje można sprowadzić do absurdu. Według większości definicji dojrzały emocjonalnie jest każdy psychopata, inne z kolei są rekurencyjne, czy zbyt szerokie.

Czy pojęcie dojrzałości emocjonalnej można rozciągnąć też na Abrahama, zwłaszcza w kontekście ofiary z własnego syna? Jakże popularne jest powierzchowne postrzeganie tej przypowieści jako opowieści o kapryśnym Bogu, który raz za razem zmienia zdanie.

Przeczytaj całość »

Tagi: , , , , , , ,

Miasto królów, galeryja

Maj 15th, 2011 | Brak komentarzy | Kategoria: Twórczość

Albowiem stało się tak roku pańskiego 2011, że nawiedziłem Kraków i korzystając z dobrodziejstw cudu rzemiosła, znanego jako aparat fotograficzny, wspomnienia swe utrwaliłem i wam przekazać postanowiłem.

Zaiste, każde ze zdjęć zostanie opisane słowem, lub zdaniem.

 

Zdjęcie wykonane na Barbakanie, przedstawia galerię ambitniejszą niż sąsiednie

Lew, znajdujący się przy wejściu do krypty Kaczyńskich i Piłsudskiego. Materiał: prawdopodobnie jakiś stop miedzi.

Przeczytaj całość »

Tagi: , , ,

Homo, hetero, bio, czyli matematyka w służbie człowieka

Marzec 31st, 2011 | 2 komentarze/y | Kategoria: Inne

Bio!

Biseksualizm? Niewątpliwie podwaja twoje szanse na randkę w sobotnią noc.

Woody Allen

Woody Allen

Autorem powyższego cytatu jest Woody Allen, znany amerykański reżyser. Niestety, szybka matematyczna analiza wykazuje jego błędność, gdyż zależnie od przyjętych danych, biseksualizm zwiększa twoje szanse o 5-20%. Czemu? Osoba biseksualna może związać się z osobą heteroseksualną przeciwnej płci, lub biseksualną/homoseksualną własnej. Jeśli zakładamy, że homoseksualiści stanowią 5% społeczeństwa, to dla osoby heteroseksualnej tylko 47,5% społeczeństwa może być partnerem. Dla osoby biseksualnej ten wskaźnik wzrasta do 50%.  (50-47,5)/45~=0,05=5%.

 

To najbardziej podstawowe wyliczenia, powinniśmy też określić, jaką część jest nami zainteresowana, a my jesteśmy zainteresowani nimi.

Przeczytaj całość »

Tagi: , , , ,

Atomowa zagłada ludzkości – zrób to sam

Styczeń 27th, 2011 | 2 komentarze/y | Kategoria: Inne, Twórczość

Witajcie, drodzy mizantropi. Prawdopodobnie zainteresował was tytuł. Przedstawię wam metodę spowodowania zagłady ludzkości na skutek wojny nuklearnej.

węgiel kamienny zawiera 2 g U na tonę

Potrzebne będą nam:

  • duże pieniądze
  • 1 (słownie: jedna) rakieta międzykontynentalna
  • cegły (ceramiczne!)
  • łopata
  • sprężony tlen, w ilości setek ton
  • niegazowe produkty pirolizy węgla, w ilości 2,5 tysiąca ton koksu, smoły powęglowej i wody pogazowej

Wytłumaczmy, po co są kolejne produkty. Po pierwsze, nasz piec, w którym będziemy uzyskiwać uran, zużywa kolosalne ilości energii. Energia nie jest za darmo, trzeba za nią płacić. Rakieta międzykontynentalna jest niezbędna, by wywołać wojnę nuklearną. Należy wystrzelić ją w Moskwę, lub Jerozolimę (jeśli mieszkamy na terytorium Iranu). Cegły są potrzebne do budowy pieca. Piec powinien mieć wymiary około 6 x 6 x 12 metrów i ściany grubości około dwóch metrów. Łopata jest potrzebna, by umieścić ten piec w ziemi. Sprężony tlen jest potrzebny, by dokonać utlenienia. Produkty pirolizy – bo gaz koksowniczy nie zawiera uranu.

Przeczytaj całość »

Tagi: , , , , ,

Kolędy po łacinie

Grudzień 24th, 2010 | Jeden komentarz | Kategoria: Pamięć

Odrobina łaciny nikomu nie zaszkodziła.


Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi
Wstańcie, pasterze, Bóg się Wam rodzi;
czym prędzej się wybierajcie,
do Betelejm pospieszajcie
przywitać Pana.

Poszli, znaleźli Dzieciątko w żłobie
z wszystkimi znaki danymi sobie;
jako Bogu cześć Mu dali
a witając zawołali
z wielkiej radości;

Ach, witaj Zbawco, z dawna żądany,
cztery tysiące lat wyglądany!
Na Ciebie, króle, prorocy
czekali, a Tyś tej nocy nam się objawił.

Silentio noctis sonus spargitur;
Pastores state Deus nascitur!
Iter cito preparate
Ad Betlehem properate
Cum muneribus.

Inventus Infans in praesepio
Secunda signa dat(a) ab angelo
Deum nat(um) adoravere
Salutando clamavere
Pleni gaudio

Redemptor salve, diu cupite;
Tot longos annos desiderate!
Te prophetae atque reges
Exspectabant, at te praebes
Nobis omnibus

Przeczytaj całość »

Płatne skiny za darmo w League of Legends

Grudzień 11th, 2010 | 4 komentarze/y | Kategoria: Inne

TA METODA JUŻ NIE DZIAŁA, W ZWIĄZKU ZE ZMIANAMI W PATCHERZE.
Jak zapewne niektórzy wiedzą, od jakiegoś czasu gram w League of Legends. Przyjemna gra, dostępna za darmo (Google nie gryzie).

Postaci w grze wyglądają jak wyglądają. Jednak za prawdziwe pieniądze (Riot Points, ale skróty myślowy) można zmieniać ich wygląd.  Po co to jednak robić, skoro można zrobić to samemu?  No, chyba że chcemy się lansować wobec innych, ale lans wymaga ofiar.

Najpierw musimy znaleźć plik HeroPak_client.zip. Znajduje się on zwykle w podkatalogu głównego folderu gry, o nazwie /game. Na przykład adres pliku może być następujący:  C:/Riot Games/League of Legends/game/ . Otwieramy go, na przykład nielegalnym  WinRARem. Znajdziemy tam folder /DATA/Characters . Zaleca się jego wypakowanie. Przechodzimy do tak powstałego katalogu.

Zademonstruję to na postaci Warwicka. Otwieramy folder /data/characters/Wolfman. Znajdujemy wszystkie pliki Wolfman.rozszerzenie. Robimy ich kopię wcześniej. Usuwamy je, a potem robimy kopię analogicznych (nie usuwamy więcej niż trzeba) plików innego skina – np. Wolfman_granny. Po skopiowaniu zmieniamyich nazwy na Wolfman.rozszerzenie. Powinno działać.

Skąd wiem, że Wolfman to Warwick? http://forum.leaguecraft.com/showthread.php?tid=4942

W razie problemów – usuwamy wypakowany katalog (czyli game/DATA/Characters). Radzę sprawdzać na practice’ach, czy działa, bo nie chcemy chyba, by wywaliło nam grę podczas zaczynania normala.

Jak dokładnie wygląda wygląd postaci? Mamy kształt postaci (model). Są to pliki skn i skl. To one odpowiadają za falbanki u Warwicka-babci. Co jednak odpowiada za kolor falbanek? Pliki DDS. Zawierają one teksturę, którą pokrywane są modele.

Jak sprawdzić zawartość pliku DDS? Najłatwiej zrobić to za pomocą programu IrfanView z odpowiednimi bibliotekami (program ten nie uniemożliwia zmiany i zapisu plików  DDS, ale zawsze coś).  Sprawdzamy, czy nasz nowy model choć z grubsza odpowiada kolorystyce nowego modelu (niektóre nie mają intuicyjnych nazw).

Przeczytaj całość »

Tagi: , , , ,

Czarny cień jak krzyż

Listopad 19th, 2010 | Jeden komentarz | Kategoria: Przemyślenia

Ten wpis będzie o fantastyce jako gatunku. Z pozdrowieniami dla Eweliny.

Samotny bombowiec nadleciał przez nikogo niezauważony. Nikt także nie widział spadającej bomby.  (…) Teraz, powiedział dziennikarzowi, lecz dziennikarz oczywiście nie zrozumiał i nikt na świecie nie zrozumiał. Xavras Wyżryn rozłożył ramiona. Bomba eksplodowała. Zalało go najjaśniejsze ze świateł i najczystszy z ogni, i wypalił się w kamieniu czarny cień jak krzyż, czarny cień, który możecie pójść i zobaczyć, dotknąć własną dłonią, wyżegany na wieczność w chwili jego śmierci, cień Xavrasa Wyżryna.

Zacznijmy od cytatu z Xavrasa Wyżryna, genialnej minipowieści Jacka Dukaja.  Cytat sam w sobie jest piękny, ale nie niesie żadnej wartości bez znajomości jego kontekstu. Skąd Xavras wie o bombie? Skoro wie, to czemu pozostaje tam, gdzie bomba eksploduje? Skąd wziął się tam dziennikarz?

Przeczytaj całość »

Tagi: , , ,